Tak po cichu Wam powiemy ….

… że chyba niedługo pojawią się na świecie małe burmille. Na razie nie chcemy zapeszać, bo Banchi jeszcze się głośno nie przyznaje ale podejrzewamy, że wraz z Antoniem zostaną niedługo rodzicami.

Kiedy wszystko będzie już pewne, zawiesimy o tym informację w zakładce „KOCIĘTA”. Na razie trzymajmy kciuki!

A tutaj Antonio, który z małego kociaka wyrasta nam na przystojnego kocurro 🙂

 

Optymizmu w trudnych chwilach!

 

Pamiętajcie, że od zwierząt domowych nie można zarazić się koronawirusem! Zwierzęta przynoszą nam swoją miłość, jako wsparcie tym trudnym czasie.

Życzymy wszystkim dużo optymizmu, który jest nam teraz najbardziej potrzebny. Dbajcie o siebie!

Burmillowa jesień…

Co robią Burmille jesienią? No jak to, nie wiecie? Przytulają się!

Przytulanie na wszelkie możliwe sposoby to ukochany przez Burmille sposób na spędzanie z właścicielami dłuższych obecnie wieczorów 🙂 Utrudniając wszystko, co może planowałeś w danej chwili zrobić. Ale pamiętajmy, na Burmille nie da się gniewać ani złościć – one rozbrajają nas po prostu swoją miłością.

 

Wystawy, wystawy…..

Jesienny sezon wystawowy w pełni, zatem Burmilli również nie może na wystawach zabraknąć 🙂

W październiku wzięliśmy udział w 2, dwudniowych Międzynarodowych Wystawach Kotów Rasowych: W Białymstoku i w Rumi. Podczas obu tych wydarzeń, można było oglądać nasze Burmille!

Nie obyło się też bez sukcesów, małych i dużych. Podczas białostockiej wystawy, Antonio i Queene otrzymali tytuł Best in Variety, oraz nominacje do Best In Show. Natomiast podczas wystawy w Rumii, znowu zarówno Antonio jak i Queene otrzymali nominacje, a dodatkowo Queen of Sheba Sirmran ukończyła tytuł CHAMPIONA.

Bardzo jesteśmy dumni z naszych Burmillek, które wspaniale radzą sobie w szrankach wystawowych. Dodatkowo, podczas każdej wystawy mamy okazję spotkać się z miłośnikami tej rasy, odpowiedzieć na pytania, lub zapoznać z rasą osoby, które jeszcze jej nie znają.

 

Chwalimy się :)

A po wystawie chwalimy się osiągnięciami, oczywiście naszych burmilli.

Mały Antek (Antonio v.d. Nijehoeve of Avari) został wybrany, pierwszego dnia wystawy, najlepszym kociakiem wystawy, w kategorii kotów krótkowłosych! Otrzymał nagrodę Best in Show Kitten. Bardzo jesteśmy dumni z naszego chłopczyka tym bardziej, że dopiero zaczyna swoją karierę wystawową.

Było nam również bardzo miło spotkać tak wiele osób, żywo zainteresowanych kotami rasy Burmilla. Odbyliśmy mnóstwo miłych pogawędek na temat tych kotów oraz odpowiedzieliśmy na baaaardzo dużo pytań o ich charakter i upodobania. Ogromnie się cieszymy, że zechcieliście nas odwiedzić i poświęcić chwilkę czasu w weekend na kibicowanie naszej ekipie wystawowej.

Dziękujemy i do zobaczenia na kolejnych wystawach – już wkrótce!

Chcecie zobaczyć Burmille? – zapraszamy na wystawę!

Jeżeli chcecie zobaczyć burmille na żywo – zapraszamy do odwiedzenia Międzynarodowej Wystawy Kotów Rasowych w Warszawie – w ten weekend! Wystawa to niezwykła okazja do zobaczenia Burmilli oraz kotów innych, ciekawych ras. My będziemy z naszą kocią ekipą wystawową. Co za tym idzie – będzie można pogadać z nami na kocie ( i nie tylko) tematy oraz pokibicować naszym kocim zawodnikom 😉

 

 

Burmilla i … dziecko.

Hodujemy koty już od 10 lat. Bardzo często spotykamy się z pytaniem – jaki kot byłby odpowiedni dla dziecka? Moim pierwszym pytaniem w takiej sytuacji jest: A w jakim wieku ma Pan / Pani dziecko? Do tej pory zwykle z dużymi oporami zgadzałam się, aby nasze kociaki trafiały do domów, gdzie były dzieci młodsze niż czteroletnie. To taki wiek kiedy dziecku już łatwiej jest wyjaśnić, że kotek potrzebuje spokoju. I  że nie koniecznie cały czas musi przebywać obok małego i absorbującego człowieczka. Młodszym dzieciom jest często bardzo trudno pojąć, że kot lubi czasem być sam i tego może potrzebować.

Jednak Burmilla jest inna. Od czasu , kiedy w naszym domu zawitały koty tej rasy, przestałam mieć obawy kiedy rozmawiam na temat kociąt z młodymi rodzicami.
Te wspaniałe koty uwielbiają i wręcz potrzebują ciągłego kontaktu z człowiekiem. Kiedy Burmilla jest w domu sama, śpi. Kiedy widzi „swoich” ludzi , cały czas chce być w zasięgu ręki, być dotykaną i pieszczoną. Te koty kochają być noszone na rękach i ciągle czuć dotyk. Absolutnie nigdy nie wykazują zniecierpliwienia czy agresji. Burmilla nie boi się dzieci szybko przemieszczających się po domu. Nie przeraża też jej maluch głośno tuptający czy krzyczący gdzieś w domu. Burmilla po prostu KOCHA dzieci. Małe i duże.

 

 

Reasumując, obecnie jestem zdania, ze nie ma lepszej rasy dla rodzin z małymi (i dużymi) dziećmi, niż Burmilla. To jest po prostu: kot uniwersalny!

Lato w pełni

Wystawa, i po wystawie 🙂

Tegoroczna wystawa w Sopocie była dla nas bardzo udana, nie ma co ukrywać :)! Burmille wzbudziły duże zainteresowanie odwiedzających wystawę. Dużo opowiadaliśmy  o naszych kotach a one cierpliwie się prezentowały.

Dodatkowo, sędziowie docenili nasze Burmilki i w oba dni wystawowe otrzymały nominację do panelu Best In Show! Baaardzo jesteśmy dumni również ze wspaniałych ocen jakie otrzymały od sędziów.

 

Teraz odpoczywamy po ekscytującym weekendzie a nasze koty testują nową wolierę, którą oddaliśmy do kociego użytku kilka dni temu. Koty są zachwycone, my również 🙂 Lato jest piękne, zatem koty uwielbiają obserwować ogród i wygrzewać się na słońcu.

 

Zapraszamy do spotkania … na wystawie

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych poznaniem rasy Burmilla, do odwiedzenia nas podczas Międzynarodowej Wystawy Kotów Rasowych. Wystawa będzie miała miejsce w nadchodzący weekend, tj. 3-4 sierpnia 2019, w Sopocie, na Hipodromie. Zarówno w sobotę jak i w niedzielę, będzie nas można znaleźć na hali wystawowej, poznać nasze koty – team AVARI  reprezentowany będzie przez Queene (Queen of Sheba Simran) oraz małego Antka (Antonio v.d. Nijehoeve). Chętnie porozmawiamy o kotach oraz opowiemy o rasie. Dodatkowo będzie nam bardzo miło, jeśli pokibicujecie naszym kotom podczas ich zmagań wystawowych.

Zapraszamy serdecznie – szukajcie hodowli AVARI na wystawie.

 

Burmilla w ogrodzie

Burmille uwielbiają towarzyszyć nam poza domem, kiedy jesteśmy w ogrodzie.

Jednak przestrzegamy i odradzamy – nie wypuszczajcie swojej burmilli „luzem” i nie dajcie się zwieść temu, że na początku trzyma się blisko was. Te koty faktycznie – chcą być zawsze blisko, ale są jednocześnie bardzo ciekawskie i …szybkie. Kiedy przelatujący owad zainteresuje wasza burmillę będziecie zdziwieni, jak SZYBKO wasz domowy przytulak za obiektem zainteresowania pogalopuje w siną dal … A owładnięty pasją łowiecką nie będzie zupełnie reagował na desperackie nawoływania swojego ukochanego człowieka.  Burmilla, jak każdy kot, może się zgubić nie znając terenu wokół domu – może nie odnaleźć drogi powrotnej, a jako rasa bardzo efektowna wizualnie i łagodna- może szybko znaleźć „nowego właściciela” , który przygarnie zagubionego kociaka.

Jakie zatem pozostaje rozwiązanie, aby kot mógł towarzyszyć nam w ogrodzie? Wyjścia są dwa.

Pierwsze – i najłatwiejsze – szelki i smycz. Burmille łatwo przyzwyczajają cię do noszenia szelek nauczone, ze bez nich do ogrodu nie wyjdą – nie protestują przy ich zakładaniu.

Drugie wyjście – zapewnienie bezpiecznego, osiatkowanego placu zabaw dla kota w ogrodzie – woliery, gdzie bez naszego nadzoru a jednak w zabezpieczonym miejscu nasza burmilla mogłaby skubać trawkę i pobiec za naszym przysłowiowym motylkiem czy muszką.

Wybór oczywiście należy do was, my praktykujemy oba sposoby. W naszym ogrodzie powstała duża, ale jednak zamknięta woliera dla kotów, gdzie mogą przebywać w słoneczne dni. Równocześnie  niekiedy nasze koty odbywają pojedyncze spacery po całym terenie ogrodu – na smyczy. Oba sposoby bardzo lubią 🙂