Chwalimy się :)

A po wystawie chwalimy się osiągnięciami, oczywiście naszych burmilli.

Mały Antek (Antonio v.d. Nijehoeve of Avari) został wybrany, pierwszego dnia wystawy, najlepszym kociakiem wystawy, w kategorii kotów krótkowłosych! Otrzymał nagrodę Best in Show Kitten. Bardzo jesteśmy dumni z naszego chłopczyka tym bardziej, że dopiero zaczyna swoją karierę wystawową.

Było nam również bardzo miło spotkać tak wiele osób, żywo zainteresowanych kotami rasy Burmilla. Odbyliśmy mnóstwo miłych pogawędek na temat tych kotów oraz odpowiedzieliśmy na baaaardzo dużo pytań o ich charakter i upodobania. Ogromnie się cieszymy, że zechcieliście nas odwiedzić i poświęcić chwilkę czasu w weekend na kibicowanie naszej ekipie wystawowej.

Dziękujemy i do zobaczenia na kolejnych wystawach – już wkrótce!

Chcecie zobaczyć Burmille? – zapraszamy na wystawę!

Jeżeli chcecie zobaczyć burmille na żywo – zapraszamy do odwiedzenia Międzynarodowej Wystawy Kotów Rasowych w Warszawie – w ten weekend! Wystawa to niezwykła okazja do zobaczenia Burmilli oraz kotów innych, ciekawych ras. My będziemy z naszą kocią ekipą wystawową. Co za tym idzie – będzie można pogadać z nami na kocie ( i nie tylko) tematy oraz pokibicować naszym kocim zawodnikom 😉

 

 

Burmilla i … dziecko.

Hodujemy koty już od 10 lat. Bardzo często spotykamy się z pytaniem – jaki kot byłby odpowiedni dla dziecka? Moim pierwszym pytaniem w takiej sytuacji jest: A w jakim wieku ma Pan / Pani dziecko? Do tej pory zwykle z dużymi oporami zgadzałam się, aby nasze kociaki trafiały do domów, gdzie były dzieci młodsze niż czteroletnie. To taki wiek kiedy dziecku już łatwiej jest wyjaśnić, że kotek potrzebuje spokoju. I  że nie koniecznie cały czas musi przebywać obok małego i absorbującego człowieczka. Młodszym dzieciom jest często bardzo trudno pojąć, że kot lubi czasem być sam i tego może potrzebować.

Jednak Burmilla jest inna. Od czasu , kiedy w naszym domu zawitały koty tej rasy, przestałam mieć obawy kiedy rozmawiam na temat kociąt z młodymi rodzicami.
Te wspaniałe koty uwielbiają i wręcz potrzebują ciągłego kontaktu z człowiekiem. Kiedy Burmilla jest w domu sama, śpi. Kiedy widzi „swoich” ludzi , cały czas chce być w zasięgu ręki, być dotykaną i pieszczoną. Te koty kochają być noszone na rękach i ciągle czuć dotyk. Absolutnie nigdy nie wykazują zniecierpliwienia czy agresji. Burmilla nie boi się dzieci szybko przemieszczających się po domu. Nie przeraża też jej maluch głośno tuptający czy krzyczący gdzieś w domu. Burmilla po prostu KOCHA dzieci. Małe i duże.

 

 

Reasumując, obecnie jestem zdania, ze nie ma lepszej rasy dla rodzin z małymi (i dużymi) dziećmi, niż Burmilla. To jest po prostu: kot uniwersalny!